Pielęgnuj Twój umysłowy ogród i rozpraw się z myślowymi chwastami

Wyobraź sobie, że jesteś ogrodniczką. Masz piękny ogród. Rosną w nim drzewa, cudowne kwiaty i lecznicze zioła. Jest też kawałek ogródka warzywnego z dorodnymi pomidorami, zdrową marchewką, soczystymi malinami i słodziutkimi truskawkami.

 

Twój ogród jest wręcz idealny. Wszystko w nim pięknie rośnie. Wszystko w nim jest cudowne.

Ale czy zawsze tak było? Nie…

 

Musiałaś włożyć wiele pracy w to, by Twój ogród tak wyglądał. Nawet nie jesteś w stanie zliczyć tych wszystkich godzin, które spędziłaś na sadzeniu, plewieniu, podlewaniu czy pielęgnacji Twoich roślin. Już nawet nie pamiętasz tych wszystkich trudów - ukąszeń komarów, piekącego słońca czy bolących pleców na koniec ciężkiego dnia pracy 

 

Stworzyłaś coś wspaniałego! Ale czy Twój ogród już taki pozostanie na zawsze?

Co musisz zrobić, by dalej cieszyć się pięknem Twojego ogrodu? Jak często musisz go pielęgnować, by nie stracił swojego blasku i piękna?

 

To jest ciągła praca! Każdego tygodnia, każdego miesiąca, każdego roku!

 

Podobnie jest z naszym umysłem. Jest on swego rodzaju ogrodem – ogrodem Twoich myśli. W zależności od tego, ile czasu poświęcasz na jego pielęgnację, tak on też wygląda. Rosną w nim myślowe kwiaty, ale i myślowe chwasty.

 

 

 

Stanem idealnym byłoby gdyby w ogrodzie tym rosły same kwitnące myśli. Poprzez kwitnące myśli rozumiem pozytywne myśli i przekonania na Twój temat oraz na temat otaczającego Cię świata. Myśli, które Cię wspierają. Myśli, które powodują, że czujesz się dobrze w swoim ciele. Myśli dzięki którym akceptujesz siebie taką, jaką jesteś. Myśli, które wspierają Twoją pewność siebie. Myśli, które sprawiają, że czujesz się szczęśliwą kobietą. Myśli, które ukazują świat wokół Ciebie jako miejsce dobre, bezpieczne, pełne możliwości, okazji oraz przyjaznych ludzi.

 

Ale czy tak wygląda Twój ogród myśli?

 

Założę się, że nie…

 

Często jest tak, że piękne myślowe kwiaty w naszym umyśle są zagłuszane przez wszędobylskie chwasty i ziele. Pełno w Twojej głowie myślowych badyli, które przeszkadzają zakwitnąć myślowym kwiatom.

 

Skąd się one wzięły? Część posiali w nas nasi rodzice. I nie jest tak, że zrobili to specjalnie. W większości przypadków zrobili to nieświadomie, gdyż u nich samych ktoś kiedyś zasadził takie, a nie inne chwasty. Część zawiłych, zagłuszających kłączy pojawiła się od innych osób z naszego życia –naszych znajomych dalszych i bliższych, kolegów z pracy, przyjaciół, pozostałej rodziny czy sąsiadów. Część tego ziela zasiały w nas media i społeczeństwo.

 

Ale dużą część my same posiałyśmy.

 

Pewnie zastanawiasz się jakie myślowe chwasty mam na myśli? Może znasz niektóre z nich?

 

* „Jestem brzydka” 

* „Jestem za gruba”

* „Nic nie potrafię” 

„Jestem do niczego”

* „Innym jest lepiej”

„Inne kobiety są ładniejsze/bardziej inteligentne/lepsze etc. niż ja”

„Świat jest okrutny”

„Bogaci to złodzieje”

* „Nigdy nie osiągnę w życiu sukcesu”

„Za całe zło w moim życiu winę ponoszą inni”

* „W tym kraju nie da się niczego osiągnąć”

„Gdybym wygrała w totolotka, to byłabym w końcu szczęśliwa”

 

I można byłoby tu tak wymieniać i wymieniać bez końca…

 

Czy któreś z tych myśli nie wydają Ci się znajome? Ile z tych myślowych chwastów gości w Twojej głowie?

 

Myślę, że czas na porządki i konkretne plewienie ogródka!

To co,  zakasujemy rękawy i do dzieła! Chętnie Ci pomogę 😊

 

To zacznijmy sobie od takiego niewinnego przykładu jak hasło „bogaci to złodzieje”. Bardzo utartym w naszych głowach jest powiedzenie – „pierwszy milion trzeba ukraść”. Ja absolutnie się z tym nie zgadzam. Mało tego – takie powiedzenie to po prostu bzdura. Udowodnić Ci to? Znam parę osób, które wierzyły w to, nawet chciały mnie przekonać, że tak jest rzeczywiście. Ale szybko się poddały, gdy je zapytałam czy znają osobiście jakiegoś milionera, który swój pierwszy milion ukradł. I nagle całe ich przekonanie zostało obrócone w „yyyyy… no w sumie nie”. Ja też nie znam osobiście żadnego takiego milionera, który kradzieżą dorobił się swojego pierwszego miliona. A może Ty znasz? Natomiast znam osobiście osoby, który doszły do swojego pierwszego miliona ciężką pracą poprzez budowanie własnych firm i spółek przez lata, a nawet dziesiątki lat!

 

 

No to idziemy dalej! Co powiesz na hasło „gdybym wygrała w totolotka, to byłabym w końcu szczęśliwa”. Powiem Ci jedno – jeśli dziś nie jesteś szczęśliwa, jeśli dziś nie potrafisz cieszyć się małymi rzeczami, jeśli dziś nie potrafisz odnaleźć radości w twoim życiu, jeśli dziś nie jesteś zadowolona z tego co masz, to gwarantuję Ci, że wygrana miliona, 10 milionów a nawet 100 milionów nic tu nie zmieni. Owszem, pieniądze są potrzebne w realizacji naszych celów i dzięki nim jesteśmy w stanie spełniać nasze marzenia, ale to nie one sprawiają, że jesteśmy szczęśliwe. Szczęście musi wypływać z nas samych, a nie z naszych zasobów w portfelu. Tak naprawdę historie osób wygrywających duże sumy pieniędzy w totolotku czy kasynie pokazują, że osoby te niezwykle szybko wydały wygraną kwotę na różne przyjemności i zachcianki. Bardzo często po krótkim czasie zostały z niczym, a nawet i z potężnym długiem na koncie. I wcale taka wygrana nie dała im trwałego szczęścia. Było to pozorne szczęście na chwilę…

 

***********************************************************************************************************

 

„Najważniejszą rzeczą jest, aby cieszyć się swoim życiem –

       być szczęśliwą – tylko to się liczy” – Audrey Hepburn

 

***********************************************************************************************************

 

Dobra wystarczy mojej pomocy. Myślę, że teraz będziesz już w stanie sama zadbać o Twój umysłowy ogród! Spraw by rozkwitł on dobrymi, wspierającymi myślami!

Bezlitośnie wyrywaj  i wyrzucaj z Twojej głowy myślowe chwasty! Rozpraw się z nimi raz na zawsze! Myślowy chwast rozróżnisz tym od zioła czy kwiatu, że wywołuje on w Tobie negatywne emocje – zazdrości, smutku, poczucia niższości, niesprawiedliwości, złości czy bycia gorszą. Gdy w Twoim umyśle zlokalizujesz taką myśl, staraj się ją przepracować. Czy rzeczywiście tak jest, jak mówi mi moja głowa? Czy ta myśl jest prawdziwa? Jakie argumenty ją potwierdzają? Czy ta myśl mnie wspiera czy deprecjonuje? Czy pomaga mi w życiu czy przeszkadza? Jeśli dana myśl wpływa negatywnie na Ciebie wyrzuć ją z umysłu, a na jej miejscu zasadź dobrą, pozytywną, kwitnącą myśl, która będzie Cię wspierać!

 

Głęboko w to wierzę, że będziesz w stanie uporać się z wszystkimi Twoimi myślowymi chwastami. Masz tę Moc!!! Momentami nie jest to może łatwe, szczególnie wtedy, gdy dana myśl jest w nas zakorzeniona od bardzo dawna. Ale pamiętaj – każdy badyl da się usunąć! A na powstałe miejsce posadź kwiat dobrej myśli.

 

***********************************************************************************************************

 

„Mocne pozytywne nastawienie mentalne stworzy więcej cudów niż                          jakikolwiek cudowny lek”   -   Patricia Neal

 

***********************************************************************************************************

 

Dbaj o Twój umysłowy ogród! Niech rosną w nim same piękne myślowe kwiaty i lecznicze zioła. Pielęgnuj go systematycznie, a nawet nie spostrzeżesz się jak szybko w Twoim życiu zakwitnie dobro i szczęście

 

 

Pamiętaj – Twoje życie jest odzwierciedleniem Twoich myśli. Niech kwitną one każdego dnia!

 

Tego Ci życzy Twoja

 

Kwitnąca Kobieta

 

Polub post
Please reload

Wyróżnione posty

Czekasz na idealny moment? Przestań! Zacznij, zanim jesteś gotowa!

16/05/2018

1/8
Please reload

Ostatnie posty

11/04/2018

10/03/2018

27/02/2018

15/02/2018

02/02/2018

25/01/2018

Please reload

Archiwum